Blog
![]()
ZAKOŃCZENIE PÓŁROCZNEGO REJSU PEŁNEGO PRZYGÓD I WSPOMNIEŃ
... To koniec :'-( kolejne pol roku na Morzu stuknelo do konca... Rejs 2011 zakonczony powodzeniem. Zyje, jestem caly i zdrowy i to najwazniejsze. Pora zejsc z pokladu Anusi i wracac do Domu. Jak zawsze opuszczam poklad ostatni i sam jak palec... Bilans rejsu to: przeplynietych ponad 3500 Mil Morskich ( czyli ponad 7tys km), zaliczonych 6 krajow, utopine i stracone kolejne JVC Boomblaster (kurewskiego mam pecha do tego radia, to juz drugie, za rok bedzie trzecie i postaram sie zeby juz pozylo bardzo dlugo, a napewno chociaz do konca Rejsu), utopiony telefon i jeszcze wiele innych rzeczy nawet niechce mi sie wymieniac, ale w plecy ze sprzetami jestem okrutnie bardzo :[ Neptun swoje zabral... Zlapani w sieci rybackie na srodku Morza w czasie Sztormu w nocy i walka o zycie doslownie. Przezytych 9 powaznych Sztormow z czego 4 na pelnym Morzu, poznanych mnowstow wspanialych Ludzi i mnostwo Frikow w roznych Portach od ktorych uciekalem jak najdalej, a przynajmniej sie staralem, zaliczonych setki dzikich i totalnie bezludnych plaz, dziesiatki wysp z czego ponad polowa tez totalnie bezludna, MILIARD MILIARDOW Melanzow bo praktycznie jeden WIELKI Melanz przez 6 miesiecy rejsu, zaliczone dwa strzaly po pysku od Pana Kapitana, ktore to postawily mnie na nogi i daly do myslenia co ja tu ku*** robie, jakis Miauczynski na pokladzie, jakis Hydrant, zaliczony i zwiedzony caly okret podwodny atomowy dwu krotnie co totalnie zabilo moja psychike, miliard skaleczen, sinakow, rozwalonych czesci ciala (wracam obity jakbym conajmniej wracal z jakiejs wojny i frontu), jest mnie 10kg mniej co akurat mnie bardzo cieszy.... ufffff i tak bym mogl jeszcze pisac i pisac....
Chcialem BARDZO PODZIEKOWAC! Wszystkim Zaloganta, ktorym udalo sie byc tu w tym roku i przezyc ta Przygode na Morzu i pokladzie Angeli (Dziekuje byliscie i jestescie WSPANIALI!)... Dziekuje za dobre slowo gdzies tam daleko na Morzu w ciezkich chwilach, ktore mi bardzo pomoglo i dodalo Mocy. Dziekuje Wszystkim tym, ktorzy wierzyli wemnie i Ojca, ze damy rade mimo wszelkim przeciwnoscia, ktore nas czasem spotykaly. Dziekuje Mamie, ktora nam BARDZO pomagala na wszelkie mozliwe sposoby. Przedewszystkim DZIEKUJE Kapitanowi (Ojcu) bez ktorego nie byloby NIC (Tato bardzo sie staram pamietaj o tym). Dziekuje KOCHANIE zato, ze mam do kogo i poco wracac i dziekuje zato, ze tak dzielnie wytrzymujesz te moje wszystkie wyjazdy, rejsy i deske rok w rok i cigle na mnie czekasz (zato nalezy Ci sie medal). Dziekuje Stefciu za udostepnienie Mieszkanaka w Kolobrzegu w ktorym to moglismy sie ogarnac i zalatwic wszystkie niezbedne sprawy. Dziekuje Sister i Anusia za coroczna opieke jestescie Kochane!!!. Dziekuje Wszystkim Kapitanom i Zaloga Jachtow, Zaglowcow i Statkow napotkanych w Rejsie gdzies na naszym szlaku za dobry melanz i niesamowity klimat! (MARCO POLO, KALIF, ODYS, MALAIKA, ELIZABETH, ZAWISZA CZARNY, BRYZA H, ANTICA, BOUNTY, POLONEZ, TIM, BALTIC BEUTY, DINO, SARAH, MOJA EWA, RAFAELLA, VANDEVALL, NOTH STAR, MIRABELLA, TOLKIEN, MOJ DOM, HART, PASSION, DZIEWIATA FALA, SNIADECKI, LOBUS i wiele innych jeszcze Jednostek)... PRZEPRASZAM wszystkich Tych z ktorymi nie zdazylem sie spotkac (szczegolnie tyczy sie to Was Kochani w Gdansku) odbijemy obiecuje!... Wszystkim tym, ktorym sie nie udalo w tym roku byc tu z nami na pokladzie Angeli SERDECZNIE zapraszam za rok... Tradycyjnie i jak zawsze w Maju juz startuje i na dzien dobry z Gdanska lece na Gotlandie i potem sie pomysli gdzie dalej w kazdym razie taki jest plan poczatkowy na nastepny sezon. 6 miesiecy na Morzu i Jachcie.... to koniec. czas smarowac deske i czas na Gory i Snowboarding everyday... Zegnam Morze :'( ahoj. redaktor naczelny. wojtek karkowski (oXs) Jacht S/Y ANGELA.... ![]()
Pozdrowki Kochani od calej Zalogi ANGELI :) czyli odemnie, Taty i Arcziego :)... 3 tydzien rejsu juz
zanami i lecimy dalej. Obecnie leci 3 doba jak stoimu w Ustce poniewaz czekamy az wojskowi
przestana strzelac i otworza akwen przez ktory mozemy poleciec dalej na zachod. Jak strzelaja tez
jest to mozliwe, ale wtedy trzeba oplynac caly ten zamkniety akwen tylko ze mija sie to z celem bo
trzeba wyplynac 35mil (prawie pod Szwecje) i objechac to wielkim kolem wiec wolimy poczekac
dzisiaj do 12 godziny w nocy i wtedy akwen jest otwierany na weekend i mozemy go przeciac bedac
spokojni, ze nas nikt nie uszczeli hehe ;). A strzelaja bogato bo co chwile tu jest dupniecie pociskami
tak, ze az sie powietrze trzesie hihi. Zajebiscie to widac w nocy z pokladu jachtu bo widac jak leci
pocisk i w ten co leci wala nastepnymi zeby go ustrzelic w powietrzu tylko problem polega na tym, ze
od dwoch dni jak siedze godzinami i patrze jak oni strzelaja to jeszcze nikt sobie nie trafil w ten pocisk
takze mamy tu ostra smiechawe bo takie mamy wojsko, ze nikt nie trafia buhahaha. Jakby przyszlo co
do czego to by nas inne kraje "czapkami nakryly" heh wiec na cholere ta nasza armia :/ o dupe to
potluc centralnie. A jakbyscie zobaczyli nasza flote z bliska jak wyglada to byscie sie za glowe
chwycili :/ stateczki mamy takie z lat 50tych ociekajace rdza itd. a na dodatek mamy ich 15 na caly
Baltyk wiec jakby byla wojna to niemamy zadnych szans z innymi krajami takimi jak Dania, Szwecja,
Niemcy, a o Rosji to juz nawet nie wspomne hehehe. Polska armia sucks i jeszcze im sie strzelac chce
w tygodniu i mi akweny zamykaja.... Dzisiaj o 12 w nocy wychodzimy i cisniemy w dalszym ciagu na
zachod czyli Kolobrzeg (tam przerwa dwa dni i zostajemy na relaks bo ojciec moj musi zjechac do
domu na dwa dni), potem do Swinoujscia, na wyspe Wolin, Szczecin, potem niemcy i lecimy oplynac
cala wyspe Rugie, potem Dania, potem Szwecja i bezludne wyspy Szwecji no a potem bedziemy
chcieli poplynac na Norwegie takze trase rejsu mamy urozmaicona... Dochodza mnie sluchy, ze macie
na polodniu nie specjalna pogode :( no wkurzac Was niemam zamiaru, ale my tu mamy od 3
TYGODNI gdziekolwiek plyniemy i doplywamy dzien w dzien juz istna patelnie i upaly. Jasne jestesmy
codziennie na pelnym Morzu bo zeglujemy z miejsca na miejscie i tam jest jeszcze ciut chlodniej, ale z
dnia na dzien jest coraz cieplej. Generalnie na ladzie i plazach juz jest tak goraco, ze nieda sie tego
powoli wytrzymac, a co dopiero bedzie potem bo dopiero Czerwiec!... Jezeli chodzi o Zaloge to jest
mistrz :D. tata wiadomo bo zegluje z nim cale zycie, a Arczi jest jednym z lepszych Zaloganttow
jakiego mialem kiedy kolwiek. Naprawde chlopak ma zadatki na prawdziwego sejlora :) biega po tym
pokladzie na pelnym Morzu i pod pokladem jakby sie tu urodzil :) wiec jest ogarniety... Dobra nie
zawracam Wam gitary, ani nie rozpisuje sie juz wiecej... W kazdym razie obiecalem, ze bede pisac co
jakis czas co u mnie wiec pisze i sie odzywam zeby nie bylo :). A teraz ide na plaze dupnac sie
plackiem i tak bede lezec :)... Czekam az ogrzeje sie woda i zabieram sie za kajty, ale jeszcze ze 3
tygodnie musze poczekac bo woda sama w sobie jeszcze zimniutka :/ ale to juz tylko kwestia czasu :).
Wpadajcie do mnie w tym roku na urlop, relaks i przygode zycia bo jest KOSMOS!!! nie bedziecie
chcieli stad wracac! serdecznie zapraszam!. pozdrowki i AHOJ. oXsiu :]]]
Wojto OXS
|
||
|


.png)
.png)




















